Start JUTROBill z Tokio Hotel pl Bill Tokio Hotel zdjęcia Bill Tom Gustav Georg Bill Tokio Hotel Bill von tokiohotel biografĂ­a de Bill Gates Bill Nowa fryzura Bill McCollum Bill Th Bill Sharman 22atlas drogowy
darmowe sygnaly na w200i
kartki internetowe podziękowanie
kashmir white
tag heuer carrera ceny
 

JUTRO

Temat: Killer - rozdział II


Chcę wiedzieć, dlaczego Bill to zrobił, ale nie chcesz nam tego ujawnić, niedobra dziewczynka

Przecież nie może ujawnić, bo o czym by pisała dalej A tak tajemnica intryguje.
Bardzo ciekawie przedstawiłaś Billa - zimnego, opanowanego, wyrachowanego, świadomego swego uroku typa. A zarazem tak cholernie intrygującego. Zastanawia mnie, jak to się stało, że nie planował zabić Toma, popełnił morderstwo w obronie własnej, a teraz tak zimno o tym mówi. Hmm... Widocznie Tom też nie był takim aniołkiem. Coś czuję, że oni oboje mają sporo na sumieniu.

Julie, właśnie jestem w trakcie czytania 'Utraconego życia Billa Kaulitza' i jak skończę, mam zamiar wystawić Ci tam porządny komentarz, a Ty raczysz moją spragnioną dobrego czytadła duszę następnym wspaniałym opowiadaniem. Po tym, co zdążyłam się zorientować czytając 'Utracone życie...' o przyszłość tego tekstu jestem zupełnie spokojna. Intrygująca fabuła, tajemnica, niejednoznaczne postacie - to jest to, co Loreley lubi najbardziej

A za ten dopracowany styl, dopieszczenie tekstu pod względem gramatycznym i ortograficznym masz u mnie ogromnego plusa.

Pozdrawiam i czekam na nowy odcinek
Źródło: thpoland.fora.pl/a/a,4032.html



Temat: Sny.
1. Hahahaha moje sny to normalnie nie wiem co! Ja mam takie dziwne sny, że Wam mówie! Raz mi się śniło, że Snape mnie porwał gdzieś pod studnie. Ej ja się chowam! Ja nie rozumiem mojich snów! Albo żenie się z jakimś NA SERIO strasznym aktorem!!!
2. Wszystkie moje sny są dziwne! Od hasania na łące ze żwirkiem i muchomorkiem do dowiedzenia się o tym, że mój chłopak jest gejem!
3. Jak ściana leciała na mnie i anioł mnie uratował. To na serio było straszne!!! Bo potem przez bardzo długo miałam jakieś zawroty z uszami. Szumy, odgłosy... Nie życzę tego snu nikomu! I jeszcze jeden! Normalnie obudziłam się ok. 4 rano kiedyś cała mokra z tego! Że Bill Kaulitz (czy jak mu tam- najważniejsze że ten wokalista z th) był mojim kuzynem. Boże mówie Wam! To normalnie koszmar stulecia!
4. Ja jestem dziwne dziecko. Mam dziwne sny, które często mi się przepowiadają (na szczęście ten z Billem nie:)
Źródło: dodatki4ever.fora.pl/a/a,825.html


Temat: Piękny i bestia...
cześć wszytkim ,Kochani! sama nie wiem,czemu zdecydowałam się dodac tą jednoczęściówkę...moze żeby poznać opinie o moim braku talentu? to moje pierwsze opowiadanie,wiec nie bijcie;)
wejdzcie na linka niżej,podkład muzyczny ponoć jest b.wazny;)


http://youtube.com/watch?v=GJQaHzcKBC0

***

-Kochanie, może lepiej te?- wyrwał mnie z zamyślenia głos czarnowłosego chłopaka, który wskazywał palcem na kolejną parę okularów. Dla mnie nie różniły się niczym...no, może jedynie ceną.
-Weź te i wyjdźmy już... - odpowiedziałam. Chłopak spojrzał na mnie smutnym wzrokiem, który ostatnimi czasy dość często gościł na jego twarzy. Chyba przeze mnie...
-Ann...co się z tobą dzieje? Ostatnio jesteś inna. Kiedy Cię poznałem, uśmiech nie schodził Ci z twarzy...
-Chodź już do kasy-ponagliłam. W głębi duszy nie chciałam go ranić...ale ten jego sposób bycia, jego nadopiekunczość, jego wewnętrzny spokój w na pozór żywiołowym chłopaku doprowadzał mnie do szału... Irytował mnie w nim każdy jego ruch, dźwięk jego szeptu nad moim uchem, burzący moją harmonijną ciszę...

Odpłynę gdzieś, to czas by odejść
Deszczowe dni...
Odpłynę gdzieś, noc wzywa mnie
Ty zostaniesz, ja odpłynę...

Chłopak, którego pragnęły niemal wszystkie dziewczyny w Europie był zupełnie inny, niż postrzegały go media. Był czulszy, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać... troszczył się o mnie, jakbym była jego największym skarbem... może byłam? Nie wiem, nie obchodziło mnie to... w końcu to jego sprawa. Po powrocie usiadłam wygodnie w fotelu na werandzie. Po chwili dołaczył się Bill.
-Ann...pamiętasz jak się poznaliśmy?- usłyszałam radosny głos chłopaka siedzącego obok. Kolejny raz Wielmożny Pan Kaulitz przeszkodził mi w odpoczynku, rozmyślaniach, tak błogiej ciszy... słońce właśnie zachodziło za horyzont, a letni wiatr lekko otulał mnie swoimi podmuchami. Spojrzałam na niego... uśmiechał się... zawszed był taki kochany, ja natomiast podła. Opierał się o wiklinowy fotel i nie otwierając oczu kontynuował:
-Siedziałaś wtedy w "naszej" kawiarence, a ja wylałem na Ciebie sok pomarańczowy... czułem się jak ostatni głupek, ale ty uśmiechnęłaś się i spojrzałaś na mnie tak wyjątkowo, że od razu się w Tobie zakochałem...

Gdy ukazałaś mi się pierwszy raz, zdałem sobie sprawę, ze zleciałaś do mnie z chmur...

-Czarnowłosy dotknął mojej dłoni spoczywajacej na oparciu fotela. Czułam do niego wstret... sama nie wiem czemu.
-Pamiętam każdy szczegół- Bill odwrócił się do mnie uśmiechajac szeroko, a łza samowolnie spłynęła mi po policzku... mimo wszystko lubiłam gdy tak na mnie patrzył, gdy usmiechał się do mnie tak szczerze. Choć czułam, że mam go dość, chyba nie umiałabym bez niego żyć, oprzeć się jego czekoladowemu, przeszywajacemu spojrzeniu... Pożądałam go... i to bardzo. Sama nie wiem, czemu jeszcze z nim byłam. Dla sławy? Nie, to nie to.

Za każdym razem, gdy próbuje latać,
Spadam bez moich skrzydeł,
Czuję się taka mała,
Myślę, że Cię potrzebuję kochanie...

Sprowadziłam deszcz
Proszę,wybacz mi
Moja słabość powoduje Twój ból...

Chyba poprostu mimo wszystko czułam się przy nim dobrze,
Czułam, że był moim Aniołem,
Czułam, że bez niego umarłabym...
Odzwajemniłam uśmiech, po czym delikatnie pocałowałam go w usta...
Chyba go pokochałam...pokochałam go prawdziwą miłoscią...

Mam tylko Ciebie,
Powiedz, że słyszysz mnie,
Że to nie koniec...
Źródło: thpoland.fora.pl/a/a,7093.html