Start JUTROBill z Tokio Hotel pl Bill Tokio Hotel zdjęcia Bill Tom Gustav Georg Bill Tokio Hotel Bill von tokiohotel biografĂ­a de Bill Gates Bill Nowa fryzura Bill McCollum Bill Th Bill Sharman inż teobald neumann
od kiedy można stwierdzić upośledzenie u
genetic ciuchy
oleksij bilyk
 

JUTRO

Temat: Złudzenia, czyli jednopartówka inna niż wszystkie

Popatrz na nich. Widzisz? O, tam, idą brzegiem morza, trzymają się za ręce. Szczęśliwi... Szczęśliwi? Tak, na pewno. Śmieją się, żartują, przepychają. Chłopak bierze ją na ręce, całuje...
Powiecie: i co z tego? Nic nadzwyczajnego. I będę musiała przyznać wam rację. Nie ma w tym nic specjalnego. Każdy, kto widzi ich pierwszy raz w życiu, powie to samo.

Ale ile z was wie, co przeżyła ta dziewczyna? Że jej matka od kilku lat przebywa w zakładzie psychiatrycznym, a ojciec nie daje sobie rady z trójką dzieci? Że, jeśli się nie postara, nie zda do następnej klasy? Że czasem wieczorem patrzy w okno, płacze i myśli o śmierci? Że codziennie zapełnia zeszyty własną twórczością, drobnym, starannym pismem? Że jej wiersze mówią o smutku, o samobójstwach, o aniołach? Bo ona naprawdę kocha anioły.
Teraz pewnie myślicie: "Biedactwo... życie jej nie rozpieszczało...". Ale jaką macie pewność, że nie kłamałam? Że ona nie jest sławną aktorką w futrze z norek? No właśnie. Nigdy nie macie pewności, drodzy czytelnicy, co jest prawdą, a co złudzeniem...
A teraz przyjrzyjmy się jemu. Również wygląda na szczęśliwego. Ma do tego powody, przecież to Bill Kaulitz, znany wokalista. Ale jego szczęście wygląda inaczej, niż wszyscy to sobie wyobrażają. (...) A w wolnym czasie, który przy każdej okazji wyszarpuje z kalendarza, jest z nią. Z najlepszą dziewczyną na ziemi.
W tej chwili większośc mruczy od nosem: "No tak, ten to ma dobrze, jest sławny, znany, bogaty i ma wspaniałych bliskich".
Ale tu też nie macie pewności, że opisywany przez mnie chłopak nie jest zwykłym blokersem albo synem rolnika, którego dla kaprysu nazwałam Bill Kaulitz. Pamiętajcie, drodzy czytelnicy, że teraz ja mam nad wami władzę. Ja tu tworzę historię. Równie dobrze mogłam tu umieścić kolejne opowiadanie o samobójstwie któregoś z bliźniaków albo o życiu kameleona Kaliksta (którego serdecznie pozdrawiam).

Teraz pewnie was zadziwię: moja jednoczęściówka dobiega końca. Jeśli już przygotowujecie sobie w myślach komentarz z dużą ilością krytyki, to wstrzymajcie się. Bo to opowiadanie nie jest takie całkiem bez sensu. Przeczytajcie je raz, drugi, trzeci. Spróbujcie dostrzec tu jakiś morał. Chcecie pewnie wiedzieć, jaki?
Po pierwsze, że normalni ludzie powini się wystrzegać mojej twórczości. Ale to nie to.
Po drugie, że pisząc, można stworzyć własny świat i robić z nim, co się chce. Dlatego pisanie jest wspaniałe. Ale to też nie to.
Po trzecie, że nie należy oceniać ludzi po wyglądzie, ani nawet po tym, co mówią. Człowiek jest tak skonstruowany, że może udawać i kłamać bez mrugnięcia okiem i ciężko mu to udowodnić. Całe jego życie może być jedną, wielką grą aktorską. Dlatego też ufać można tylko własnemu sercu i intuicji.
I to jest właśnie to, co chciałam tu przekazać.
Moja pierwsza jednopartówka na tym forum. Właściwie to wogóle pierwsza moja twórczość tutaj. Wstawiam to kilkanaście minut po skończeniu, żeby się nie rozmyślić. Bo pewnie, czytając to za parę dni, stwierdzę, że jestem beznadziejnie głupia.
Teraz oczekuję komentarzy z krytyką. Uzasadniona krytyką.


Pierwsza? Po co mi ta wiadomość? Mam być miła z tego powodu?
Wiesz ja juz stwierdziłam, ale nie to, że TY jesteś głupia, tylko to co napisałaś.
Masz krytykę. Po każdym fragmencie.

Pozdrawiam.
Mam nadzieje, że jak będziesz miała odwagę mnie 'zjechać' to zrobisz to z uzasadnieniem.
Źródło: thpoland.fora.pl/a/a,3020.html