Start JUTROBiura Nieruchomości Słupsk Słupsk biura nieruchomości prowizję kiedy zapłata biura podróży oferta poza sezonem bizes plan biura turystycznego biura pracy firm zagranicznych Biura podruży wycieczki szkolne biura nieruchomości bielsko biała biura Nieruchomości w Lesznie Wlkp Biura Nieruchomości Stalowa Wola biura pośrednictwa pracy Poznań znaki chinskie szablony
step up napisypl
apteczka samochodowa przepisy czy jest
wlosow haute
francuzi3A smieje się z nas cały świat
 

JUTRO

Temat: Zarobki inżynierów w Polsce raport statystyczny BDI, październik 2008

Jako inżynier można zarabiać około 4 tys złotych brutto
czy to dużo? mało
ponieważ jak nie masz gdzie mieszkać i nie możesz liczyć na rodziców to już do końca życia pozostaniesz takim dziadem który wynajmuje mieszkanie tak do końca życia
Większość tych studiów technicznych to taka sztuka dla sztuki nie wielu znajdzie pracę w zawodzie bo polska to przede wszystkim kraj robotników a nie inżynierów, tu sie nie projektuje tu się sprowadza z zagranicy choćby wspomnę o polskich biurach projektowych samochodów, samolotów, komputerów, telewizorów. Czy coś jeszcze pozostało?
Międzynarodowe kontrakty są zgarniane przez zagraniczne firmy a nie polskie
W Polsce potrzeba przede wszystkim robotników a nie inżynierów

Dlatego jakbyś pragnął zauważyć młodych chłopaków bez większych ambicji (prócz kobiety, mieszkania i samochodu) "do roboty" w porównaniu ze studentami Uczelni Technicznych jest kilkakrotnie więcej. Jak ktoś jest inżynierem mechaniki lub budownictwa to w Polsce pracę sobie znajdzie zawsze, niekoniecznie jako konstruktor, bo nie tylko do tego przygotowuje Politechnika.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=416469



Temat: Zarobki pracowników fizycznych czy bywają aż takie duże?

Oczywiście, że tak. Kolega z roku, mgr inż. mechanik olał te wszystkie biura i papierki - remontuje silniki starych samolotów, codziennie ubabrany w smarze, pod paznokciami ma syf. Kolega zarabia cztery średnie krajowe, a jego pomocnik po zawodówce dwie.

I nie trzeba do tego umieć całek, ba, umiejąc je ciężko jest tyle wyciągnąć, nawet będąc profesorem zwyczajnym ;)

Ponadto nie wiem, skąd ten pomysł, że inżynier ma więcej zarabiać niż fizol. Przecież 90% inżynierów w Polsce to zwykłe umysłowe robole, jeden projekt za drugim, zero inwencji i rozwoju. Jesteś szeregowym pracownikiem, jeżeli nawet nie masz uprawnień, to tylko sobie klikasz w komputerku a co złego to nie Ty, tylko Twój koordynator. To logicznym jest, że taką pracę ciężko wycenić za więcej niż 3000. Jeżeli to wykładowcy na 1. roku wkręcili Ci, że Polibuda uczyni z Ciebie bogacza, to cóż - możesz im tylko podziękować - skoro nie zauważyłeś, w jakich śmierdzących kanciapach 2x4 żyją mając doktorat. Nie mamy kraju przemysłu, raczej kraj handlu i usług.

Nie jest całkiem tak, jako inżynier w biurze projektów mniej więcej mogę to powiedzieć, owszem, są projekty z półki, a są i takie, nad którymi trzeba nieźle pogłówkować, tak, że to się uśrednia.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=526532


Temat: Inicjatywa legislacyjna Izby Architektów RP
Koledzy Inżynierowie.

Z jakiej racji architekci mają mieć uprawnienia do projektowania prostych, statycznie wyznaczalnych konstrukcji?

1) Na studiach mają 1 semestr matematyki.
2) Wytrzymałość materiałów i mechanika to dla nich abstrakcja.
3) Wszyscy architekcji których znam (a pracuję 7 lat w zawodzie po studiach) nie mają pojęcia o projektowaniu nawet prostych konstrukcji.

Z doświadczenia wiem że Inżynierowie pracujący kilka lat w zawodzie mają niejednokrotnie większe pojecie z zakresu:
- organizacji pracy na budowie i biurze
- kosztorysowania
- załatwiania spraw urzędowych.

Większość architektów ww rzeczy ignoruje i uważa, że ich to nie dotyczy bo oni są artystami i powinni się skupiać na tworzeniu swoich "dzieł".
Na budownictwo patrzą przez różowe okulary a rzeczywistośc niestety jest trochę inna.

Koledzy! Środowisko architektów zmierza do całkowitego monopolu jeżeli chodzi projektowanie. Chcą nas Inżynierów całkowicie uzależnić od swojego podpisu. Bez nich nic nie będzie można zaprojektować.

Projekt zwykłej hali magazynowej na wsi w szczerym polu, stodoły czy wiaty będzie wymagał ich podpisu.

Nie dajmy się podejść koledzy. Mam tylko nadzieję, że w OIIB siedzą rozsądni ludzie i nie pozwolą zmonopolizować rynku projetów budowlanych.
Źródło: konstruktorbudowlany.fora.pl/a/a,770.html


Temat: Studia informatyczne - wymagania i problematyka
Ja akurat studiuje Automatykę i Robotykę na politechnice w Gdańsku i nie zgodzę się z tym co ktoś napisał wcześniej.
Mianowicie nas uczą praktycznie wszystkiego elektrotechniki (w końcu wydział elektryczny), informatyki (C, C++, Pascal, algorytmy, programowanie mikrokontrolerów), modelowania matematycznego, mechaniki, projektowania, programowania sterowników PLC, pprogramowania robotów, robotyki, elektroniki, przetwarzania sygnałów itp. Do tego możesz wybrać sobie specjalność informatyka techniczna, więc możesz się dużo nauczyć i pracować jako administrator sieci przemysłowych itp. Chyba, że wolisz klepać kod w biurze przez 8 godzin i nie mieć za dużo do czynienia z narzędziami (osobiście bym zwariował).

Co do informatyki na mojej wspaniałej uczelni to przez 2 pierwsze lata zawsze była tylko matma i fiza, ewentualnie jakieś podstawy programowania. Nie wiem czy tak zostało, bo teraz studia są dwustopniowe, ale myślę, że jest podobnie.

Nie wiem czy informatyka jest takim super, hiper dobrym wyborem, myślę, że inżynierowie, którzy mogą pobiegać trochę ze śrubokrętem są bardziej rozchwytywani na rynku pracy.

Zaznaczam, że jest to moje prywatne zdanie i wybierzesz co chcesz.

Ps. Ale i tak przyłóż się do matematyki i fizyki, bo jak nie będziesz miał podstaw z liceum to będzie Ci bardzo trudno, u mnie po pierwszym semestrze poleciało 40 osób przez analizę, a trzeba zauważyć, że są jeszcze inne przedmioty "matematyczne".
Pps. Oczywiście nie piszę tego z perspektywy studenta 2 czy 3 roku, dokładniej to już niedługo kończę studia, więc mogę spojżeć przekrojowo na całość nauki (a na pewno na pierwsze 4 lata).

Źródło: forum.cdaction.pl/index.php?showtopic=52234


Temat: W jaki sposób znajdujecie najczęściej prace ot taki luźny temat, gdzie najlepiej szukać pracy ;)
Ja mogę powiedzieć, że przyfarciłem.

Kilometr od mojego mieszkania zaczęła się budować nowa firma. Zapytałem budowniczych co i jak i okazało się że powstanie coś z mojej branży (fabryka). Załatwiłem kontakt do inwestora i jeszcze zanim to powstało, czyli gdy nie było jeszcze działu HR, miałem rozmowę z prezesem. Minęły prawie 2 lata i będąc pierwszym pracownikiem (a rotacja jest spora) i jednocześnie dobrym (podobno) awansowałem na koordynatora zespołu (biuro projektowe - dział wsparcia technicznego zamówień). Odpowiadam na razie jedynie za 6 osób. Kierownik jest zbyt dobry i nie wykruszalny, póki się nie zwolni lub nie umrze, nie mam szans na awans.

Zarobki netto:
- okres próbny jako asystent 3 miesiące 1830,-
- umowa na pół roku po okresie próbnym jako młodszy specjalista 2350,-
- umowa na rok jako specjalista 2850,-
- aktualna umowa na rok jako główny specjalista/koordynator 3550,-

Jestem magistrem inżynierem mechanikiem, koledzy z roku w Norwegii zarabiają ok. 15 000 zł na miesiąc. Ale jako zwykli szeregowi inżynierowie. Koordynatorzy zespołów lub główni specjaliści zarabiają 20 000 zł lub więcej.

Uważam że moje zarobki to bieda z nędzą, jak na inżyniera. Dobry spawacz zarabia więcej ode mnie. Nie chce mi się siedzieć w tym kraju.

Dokończę umowę i spadam do Norwegii, tam docenią moje umiejętności. Tutaj nie dociągnę do 4k netto, chyba że sprostytuuję swój zawód zostając Inżynierem Sprzedaży - akwizytorem/handlowcem/firmokrążcą - jak zwał tak zwał. A tego bym nie zniósł.

Jako Inżynier, podobnie jak lekarz czy prawnik, chciałbym własny duży wolnostojący dom z dwoma garażami i trawnikiem. W polsce niestety inżynier zazwyczaj ma problem z dociągnięciem do 5000,- na rękę, a żeby zbudować domek, potrzebuję minimum 7000,- na miesiąc. To jest pogranicze najlepszych polskich pensji kierowniczych i najgorszych dyrektorskich. Osoby znajdujące się na tym pograniczu mają po 35-40 lat minimum :/ I co, kończyłem Polibudę męcząc się co sesję, by do czterdziestki mieszkać w M1? M2? M3? Czy jak to to tam się nazywa?

Tak właśnie wygląda praca znaleziona bez znajomości...

Śmieszny kraj :/
Ten post był edytowany przez Schweppes dnia: 24 Wrzesień 2009 - 21:23
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=513964


Temat:
Idąc tym tropem należałoby zamknąć połowę kierunków w Politechnice Wrocławskiej. Poza tym potencjalny pracodawca zwraca uwagę na kierunek skończonych studiów, a nie specjalność, więc co za problem, że pasjonaci chcą mieć szerszą wiedzę w zakresie swoich zainteresowań? Jeżeli są chętni studenci, to dlaczego nie dać nam takiej możliwości? Rośnie popyt, to niech się zwiększy podaż, a nie odwrotnie niczym z epoki PRL-u. W pierwszej kolejności niech zamkną mało popularne od lat specjalności, a nie Lotnictwo, które z roku na rok cieszy się stosunkowo dużym zainteresowaniem. PWr to uczelnia publiczna, tym bardziej mamy prawo wymagać, żeby taka specjalność, jak Lotnictwo, u nas była. Problem to w pierwszej kolejności kasa (po co inwestować w tę specjalność skoro za parę lat będzie makrokierunek - MiBM - póki co mamy 2006 rok i nie bierzemy pod uwagę czegoś, co nastąpi za 10 lat), w drugiej sceptyczny stosunek do nowości i rozwoju. Co do pracy - w związku z rozrostem sieci prywatnych linii lotniczych na terenie naszego kraju wzrośnie zapotrzebowanie na inżynierów po lotnictwie, również wojsko jest zainteresowane ludźmi po takiej specjalności. Dodatkowo na południe od Polski ostatnio ściągani są inżynierowie z Polski do biur projektowych i w przypadku naszego wydziału na pewno większe szanse są po lotnictwie niż po innych specjalnościach z kierunku MiBM. I nie ma się co tu oszukiwać - duża część trafiła na Wydział Mechaniczno-Energetyczny z przypadku (najmniejsza ilość punktów była wymagana, żeby zostać przyjętym i zmierzamy w tym kierunku, że staje sie to jedynym atutem Wydziału Mechaniczno-Energetycznego) i tych ludzi nie interesuje żadna specjalność, w ogóle się zastanawiają co robią na takim kierunku, jak Mechanika i Budowa Maszyn... I odkładają wybór specjaności na ostatnią chwilę. Gdyby lotnictwo było wybierane razem z innymi specjalnościami, to by było więcej chętnych, a tak to zapisują się prawdziwi pasjonaci i to widać gołym okiem, że na tej specjalności są wyjątkowi studenci .
Źródło: wme.fora.pl/a/a,74.html


Temat: inżynieria środowiska
Kierunek: INŻYNIERIA ŚRODOWISKA

Jednostka prowadząca: Wydział Mechaniczny
ul. St. Mikołajczyka 5, 45-271 Opole
http://www.po.opole.pl/index.php?mod=u;wm;index&sub=w_wm
http://www.inzynieria-srodowiska.po.opole.pl/

Jaki przedmiot warto zdać na maturze?
chemia, fizyka (z astronomią), informatyka, język polski, matematyka

predyspozycje:
zainteresowanie środowiskiem naturalnym i ekologią, nastawienie na poszukiwanie nowych rozwiązań, umysł ścisły

kariera
Związek człowieka ze środowiskiem jest nierozerwalny, odwieczny i tak ścisły, że nie tylko istnienie ludzkości poza przyrodą jest niemożliwe, ale też jednocześnie – na skutek ludzkiej działalności w wielu wypadkach również istnienie przyrody nie może mieć praktycznie miejsca bez pomocy człowieka. Dlatego też inżynierowie środowiska, jako specjaliści od ograniczania negatywnego wpływu procesów przemysłowych na środowisko, racjonalnego gospodarowania energią, gospodarki odpadami przemysłowymi, czy ochrony powietrza – kształtują i umacniają ten związek ze środowiskiem pracując w jednostkach badawczo-rozwojowych, w administracji, biurach projektowych i całej gamie przedsiębiorstw, poszukując najkorzystniejszych relacji w układzie człowiek- przemysł- przyroda.

STUDIA PIERWSZEGO STOPNIA
Studia trwają 7 semestrów w trybie stacjonarnym (dziennym) oraz 8 semestrów w trybie niestacjonarnym (zaocznym). Studia kończą się nadaniem tytułu zawodowego inżyniera.
Wśród podstawowych treści kształcenia znajdują się m. in. matematyka, biologia i nauka o Ziemi, natomiast grupa treści kierunkowych obejmuje m. in. ochronę powietrza, gospodarkę wodno-ściekową i gospodarkę odpadami, sieci i instalacje sanitarne, restrukturyzację obszarów zdewastowanych, oraz systemy informacji przestrzennej.

STUDIA DRUGIEGO STOPNIA
Studia trwają 3 semestry w trybie stacjonarnym - S (dziennym) oraz 4 semestry w trybie niestacjonarnym - NS (zaocznym). Studia kończą się nadaniem tytułu zawodowego magistra.
Wśród podstawowych treści kształcenia znajduje się m. in. chemia środowiska, planowanie przestrzenne, czy zarządzanie środowiskiem, natomiast grupa treści kierunkowych obejmuje m. in. technologie proekologiczne, alternatywne źródła energii, technologię i organizację robót instalacyjnych.

specjalności:
gospodarka odpadami (S)
gospodarka wodno-ściekowa (S)
ochrona powietrza (S)
procesy i urządzenia ochrony środowiska (S)
racjonalne gospodarowanie energią (S)
gospodarka ściekami i odpadami (NS)
procesy energetyczne (NS)

kierunki pokrewne:
budownictwo, biotechnologia, chemia, edukacja techniczno- informatyczna, energetyka, fizyka techniczna, geodezja i kartografia, gospodarka przestrzenna, górnictwo i geologia, inżynieria bezpieczeństwa, inżynieria chemiczna i procesowa, mechanika i budowa maszyn, ochrona środowiska, technika rolnicza i leśna, technologia chemiczna, zarządzanie i inżynieria produkcji

uwagi:
W zakresie wynikającym z wyszczególnionych kierunków pokrewnych także kierunki nowe oraz makrokierunki i studia międzykierunkowe, w tym: inżynieria i ochrona środowiska, technologia ochrony środowiska, technologia i inżynieria chemiczna.
Warunkiem podjęcia studiów drugiego stopnia jest ukończenie studiów inżynierskich, co odnosi się zarówno do kierunku podstawowego jak i każdego z kierunków pokrewnych.

Ocena Państwowej Komisji Akredytacyjnej jaką uzyskał kierunek gwarantuje wysoką jakość kształcenia.

Warunkiem uruchomienia określonej formy i poziomu danego kierunku studiów oraz specjalności jest zakwalifikowanie się wymaganej liczby kandydatów.
Źródło: rwpk.fora.pl/a/a,21.html