Start JUTRObiuro turystyczne turysta koszalin Biuro polowań polowanie na Białorusi Biuro Nieruchomości Bochnia Brzesko Biuro numerów numery prywatne Biuro podruzy LOT w Łodzi Biuro Studiów i Ekspertyz Sejmu Biuro Turystyki Aktywnej HORN Biuro Finansowania Inwestycji Sp. z o.o. Biuro sprzedaży nieruchomości w Opolu biuro Informacji Publicznej Kielce
 

JUTRO

Temat: CZy ktos zna godne polecenia polskie buira podróży na wyjazd narciarski:)
Witam
Jako praktyk, który wspólpracuje z róznymi biurami od około 20 lat w kwestii organizacji szkolenia narciarskiego na wyjazdach moge Ci powiedziać na 100% tylko jedno. NIE MA TAKICH BIUR - które mozna polecic kazdemu. Oranizacja fajnego wyjazdu zalezy od naprwde wielu czynników, na które biuro - nawet najlepsze - często nie ma wpływu. Pomijając oszustów i biura typu "krzaczek"powstające na pare wyjazdów większośc renomowanych biur stara sie zapewnić klientom najlepszą z mozliwych usługę dlatego, że od tego zalezy ich byt. Pamietajcie, że nadzwyczaj czesto nasze biura sa oszukiwane przez zagranicznych kontrahentów w kwestii standardu.
Myslę, że przy wyborze biura trzeba sie kierowac paroma zasadami, które pozwolą ograniczyć ryzyko:
- korzystac z biur duzych i renomowanych
- jeżeli to mozliwe kupować wyjazdy bezposrednio u organizatora a nie u pośredników
- sprawdzic na ile to mozliwe biuro np. w Centralnej Izbie Turystyki
- korzystać z biur sprawdzonych przez znajomych
- weryfikować oferte biura - np sprawdzic hotel w internecie
- nie korzystac z tzw, wyjatkowych okazji
I jeszcze jedna podstawowa rada: Nie oczekiwać niewiadomo czego i nie przyjmować na każdym kroku postawy roszczeniowej!!!
Moja zona od paru lat jeździ z biurem OLIMP z Krakowa i nie narzeka. Dobre ceny, oferta ealna odpowiadająca prawdzie, wszystko można załatwić za pomocą internetu. Minus to długa podróz autokarem w kraju bo zbierają ludzi.
Biuro INVITATIO w Warszawie też jest niezłe.
ALe pamietajcie nie ma doskonałych!
Pozdrawiam
Źródło: dev.skiforum.pl/showthread.php?t=15133



Temat: CZy ktos zna godne polecenia polskie buira podróży na wyjazd narciarski:)

czy może mi ktoś polecic biuro podróży, które organizuje wyjazdy na narty do Kaprun w Austrii?? zdecydowanie polecam tui i neckerman zobacz tez biuro olimp z krakowa podobno b dobre a jezeli bariera jezykowa nie stanowi problemu to warto zobaczyc www.thomascook.de
ps radze sie pospieszyc
Źródło: dev.skiforum.pl/showthread.php?t=15133


Temat: Biura podróży... - wyjazdy na narty, w Alpy. Co polecacie?
Co do TourClubu - my byliśmy z nimi w zeszłym roku w Livigno i było super. Zależało nam na instruktorach i między innymi dlatego wybraliśmy ich ofertę i nie żałujemy. Instruktorzy ok, warunki ok. Jedynie na podróż możemy narzekać, ale to dlatego, że mieliśmy wykupiony przejazd z Krakowa do Livigno w biurze Olimp (i to na Olimp możemy narzekać ;) ), bo TourClub jechał ze Szczecina.
W tym roku też jedziemy z TourClubem i mam nadzieję, że wyjazd będzie równie udany.
Źródło: dev.skiforum.pl/showthread.php?t=9944


Temat: Byłeś ostatnio na nartach - pochwal się.
Cytat:
Wlasnie stamtad wrocilem. 6 dni full jezdzenia i jeszcze troche 7-go dnia. I po raz pierwszy z biurem podrozy (Olimp z Krakowa), w bardzo zorganizowany i rozleniwiajacy sposob, bo procz przelania pieniedzy na odpowiednie konto niewiele sie musialem, przed jak i w trakcie wyjazdu, nastarac. Homo Sovieticus. :).... Witam
Moja zona jeździ co roku na wyjazdy z Olimpem. Dobrze przygotowane wyjazdy, korzystne oferty i wszystko można załatwić przez internet. Chyba można polecić.
Zdopingowałeś mnie jak odbiorę matriały z obróbki to postaram sie jakos opisać Madonnę z przyległościami narazie tylko prę zdjęć:
1. snowpark w Madonnie, naprawdę fajny - zdjęcie z przeciwległego stoku doliny.
2. typical itlian weather - takie niebo jest koło 12,00 prawie zawsze.
3. najlepsze zdjęcie jakie udało nam sie zrobic - kolega Maciek offpiste. Autor Kuba S. zwany Aniołem.
4. a to ja i główne moje zajęcie na tym wyjeździe - zdjęcia i filmowanie
Pozdrawiam
Źródło: skiforum.pl/showthread.php?t=5787


Temat: Byłeś ostatnio na nartach - pochwal się.
Hej e_senior, dzięki za zdjęcia z pięknych Dolomitów
  Cytat:
Wlasnie stamtad wrocilem. 6 dni full jezdzenia i jeszcze troche 7-go dnia. I po raz pierwszy z biurem podrozy (Olimp z Krakowa), w bardzo zorganizowany i rozleniwiajacy sposob, bo procz przelania pieniedzy na odpowiednie konto niewiele sie musialem, przed jak i w trakcie wyjazdu, nastarac. Homo Sovieticus. :)

Uwielbiam wloskie rifugio z nieodlacznym bombardino, frytkami i piwkiem! :)
ale jak z nich wynika to chyba zbyt wiele się nie najeździłeś bo jeśli na stok wychodziliście dopiero koło południa (rozumiem że te 30 km autobusem po górskich drogach to chyba trwało z godzinkę), potem przerwa o 14 na żarełko i trochę jazdy po południu.
Czy była możliwość jazdy nocnej?
To bombardino-frytki-piwo chyba nie było w tej kolejności jedno po drugim:)?
Z Waszych zadowolonych min wnoskuję że taki wypoczynkowo rekreacyjny wyjazd też może przynieść dużo narciarskiej radości. Pozdrawiam Janusz

(PS. podobnego posta napisałem już dziś po południu ale chyba gdzieś się zawieruszył bo nie przypuszczam że został usunięty)
Źródło: skiforum.pl/showthread.php?t=5787


Temat: Byłeś ostatnio na nartach - pochwal się.
Wlasnie stamtad wrocilem. 6 dni full jezdzenia i jeszcze troche 7-go dnia. I po raz pierwszy z biurem podrozy (Olimp z Krakowa), w bardzo zorganizowany i rozleniwiajacy sposob, bo procz przelania pieniedzy na odpowiednie konto niewiele sie musialem, przed jak i w trakcie wyjazdu, nastarac. Homo Sovieticus. :)

Mieszkalismy w milym hotelu w miejscowosci Calalzo, ok. 30 km od Cortiny. Hotel prowadzony przez rodzine 3-pokoleniowa, pelen cieplej familijnej atmosfery, w ktorej tylko w niewielkim stopniu mozna poczuc zapaszek pieniadza. Pyszne wloskie, wielodaniowe obiado-kolacje i przyzwoite sniadania. Niezle wino domowe, niestety platne. Troche obawialismy sie codziennych dojazdow, Calalzo oddalone jest sporo od Cortiny, ale okazaly sie calkiem znosne, a nawet przyjemne ze wzgledu na niezwykle widoki. A to kosciolek zawieszony nad skarpa zbudowany Bog wie kiedy, a to bogate, ale i biedne, domy porozrzucane w bardzo dziwnych miejscach. A wszystko to okraszone pieknem poteznych gor, ktorych podnozem wije sie nasza szosa.

Wbrew moim obawom warunki sniezne okazaly sie bardzo dobre. Sniegu nie brakowalo, byl dobrej konsystencji, moze miejscami, zwlaszcza rano, ciut za bardzo zmrozony. Pogode mozna podsumowac jednym: "solo, solo, solo", czyli z wyjatkiem ostatniego dnia, wszedzie pelno slonca. Cieplo, ale nie za bardzo. Temperatura w dzien zalezala wysokosci, na ktorej jezdzilismy, ale bylo w sam raz: kilka stopni powyzej zera. W cieniu, bo w sloncu rzecz jasna cieplej.

Cortina sklada sie z kilku, w zasadzie niezaleznych od siebie kompleksow, z ktorych najwazniejsze to Tofane i Faloria z wariantem Cristallo. Odwiedzilismy tez (tak przewidywal karnet) mniejsze stacje w obrebie Cortiny: Auronzo, Misurine i na koniec San Vito. Wszystkie swietne, anwet Misurine z jednym wyciagiem krzeselkowym. Przewaga tras czerwonych. Najbardziej przypadla nam do gustu czerwona, ta najwyzej polozona, na Cristallo. Poczatek czarny, troche zbyt zmrozony dla niektorych, ale potem juz bajkowo. Swietnie przygotowane trasy, na ogol nowoczesny sprzet, choc tu i owdzie trafialy sie nieco wysluzone krzeselka.

Wyjezdzilismy sie do upojenia. Nawet ostatni, 7-y dzien w malej San Vito okazal sie swietny. Dwie czerwone trasy na gorze wrecz zachecaly do carvingu. Mam bardzo mieszane odczucia dotyczace przydatnosci tej techniki w czystej postaci, ale w tych warunkach, przy gladkich, dosc stromych, szerokich zboczach, niezmrozonym, ale i nie bardzo miekkim sniegu, oddalem sie rozkoszom karwingowania. Jeszcze troche i zaczalbym uprawiac fun. :) Nawiasem mowiac, podczas calego pobytu nie widzailem zadnego fun-owca!

Zauroczony jestem Wlochami, ich mieszkancami, ich kuchnia, niezwykla przyroda. I wrew pozorom takze niezla organizacja, z ktorej niezbyt slusznie drwia Niemcy. I oczywiscie sloncem, ktorego tam jest wszedzie pelno, takze w duszach mieszkancow, tych stalych i tych przyjezdnych. :)

Troche zdjec wrzucilem tu. Niedlugo je podpisze i uporzadkuje: http://zeus27.cyfronet.pl/~ypoziebl/cortina_2008

Uwielbiam wloskie rifugio z nieodlacznym bombardino, frytkami i piwkiem! :)
Źródło: dev.skiforum.pl/showthread.php?t=5787