Start JUTROBiznes plan plan produkcji biznesplan przykłady gospodarstwa agroturystycznego biznes plan gospodarstwo rolne biznes plan sklepu przykład Biznes plan podmiotu turystycznego biznes plan zakład fryzjerski biznes PRZYCZEPA gastronomiczna kurczak Biznes plan agencji pracy biznes plan sklepy spożywczego biznes plan przykłady Drukarnia cleoni kinkiet caspe 40 pelny
lahka muza
toshara 1 7 czy 1 8
levar burton
webpralki przemyslowe poznan
 

JUTRO

Temat: Tak-Tak i EuroNet

<j@irc.plw artykule news:7uma2j$9ej$1@info.cyf-kr.edu.pl pisze...
: In pl.biznes.banki Wojtek <woj@sikornik.gliwice.plwrote:
: Pomysl na sprzedawanie impulsow przez bankowamy jest GENIALNY !
: Uzytkownik plusa :-)
: Wojtek
:
: Szkoda tylko, ze latwo sie pomylic. Ja kiedys stojac przy bankomacie
: Euronetu omal nie kupilem impulsow ;) po prostu przyciski przy
: ekranie byly dosc male a ja patrzylem na nie pod ukosem z gory no i
: nacisnalem niewlasciwy. Niewiele brakowalo abym drugi raz nacisnal
: niewlasciwy przycisk i kupil ....
A mojej mamie się to przydarzyło. Trudno powiedzieć, czy nacisnęła
niewłaściwy przycisk, czy coś źle zadziałało i teraz mamy kartę
tiktaka za 149 do opchnięcia...


Źródło: topranking.pl/1235/34,tak,tak,i,euronet.php


Temat: Trzy dni na tarczę
Bush - w tri PiS@dY a Osama i Obama dogadają się!
Luudzieee, obudźcie się! To podpucha!! Bush chce się pozbyć tego złomu żeby pokazać sukces amerykanom! Ta tarcza wogóle nie działa a spłacać ją będą później całe pokolenia polaków!!! To zwykły amerykański przekręt czyli wg nich ... biznes!!! Przyjdzie Obama na Prezydenta USA i ułozy się ze zwaśnionymi stronami i skończą się konflikty i skończą się jakiekolwiek zagrożenia. Tak będzie i dlatego tak trudno pojąć to Kaczyńskim i PiSuarom!!! Już przeiwźli nas te chamy na tych swoich F-16! Czy Polak zawsze musi dać się tak łatwo wyru....
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,904,81811611,81811611,Trzy_dni_na_tarcze.html


Temat: Przyszłość III Alei widzę w czarnych barwach
Przyszłość III Alei widzę w czarnych barwach
Zauważyłam, że bardzo łatwo jest krytykować i wyliczać wady naszego miasta.
Częstochowa, oczywiście, nie jest idealna, ale które miasto jest? Ja też często
wyjeżdżam do Krakowa, czy Katowic, ale ze względu na przyjaciół i dobrą zabawę z
nimi, a nie ze względu na miejsce do którego się udamy. Miasto tworzą przede
wszystkim ludzie! A jeśli chodzi o lokale, to mamy ich w naszym mieście trochę i
liczę, że będzie ich powstawać coraz więcej. Częstochowianom najwyraźniej
odpowiada kameralna miła atmosfera, widać to chociaż po herbaciarni w II Aleii,
czy poniedziałek, czy sobota, zawsze jest tam dużo ludzi i trudno znaleźć wolne
miejsce. Myślę, że niektórym da to do myślenia i powstanie więcej miejsc o takim
klimacie. Ale na wszystko potrzeba czasu i oczywiście pieniędzy, a jeśli ktoś je
posiada, jak zapewne pani Justyna, to zamiast narzekać, może trzeba się brać za
rozkręcanie małego biznesu?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,91799148,91799148,Przyszlosc_III_Alei_widze_w_czarnych_barwach.html


Temat: EKSMITOWAĆ CZY NIE ?
Gość portalu: Kamień napisał(a):

> Moja opinia jest następująca:
> eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
> Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.
>

Najwyraźniej duchowo ciągle jeszcze jesteś w poprzedniej epoce. Komunistom tez
łatwo przychodziło rządzić się cudzą własnością. Poza tym pytania źle postawiłeś.
Kamienicznik nie jest intytucją charytatywną. Wynajmowanie mieszkań to taki sam
biznes, jak każdy inny , a właściciel kamienicy nie jest od utrzymywania
wszystkich zyciowych pechowców. Są w dzielnicach i spółdzielniach różnego rodzaju
socjalne organizacje, które ludziom znajdującym się w trudnych warunkach
pomagają, np. dopłacają do czynszów (ale z warunkami) i tam sie nalezy zwracać.
Do samej instytucji eksmisji nna bruk mam uczucia tzw. mieszane. Bezwzględnie
wyrzuciłabym meneli, natomiast starsi ludzie powinni jednak miec zagwarantowane
jakieś socjalne lokum, ale istnienie takiego lokalu nie powinno byc warunkiem
eksmisji. Wyobrażam sobie to tak, że gmina zabiera dłużnika i lokuje go w
pomieszczeniu wynajętym na własny koszt, natomiast opuszczone mieszkanie oddaje
właścicielowi.
Nie jest oczywiście winą ludzi, że mieszkaja w prywatnych kamienicach lub że nie
stac ich na czynsz, ale nie można wymagać ani od kamieniczników ani od
współlokatorów, aby nie płacących utrzymywali. Każdy z nas płaci podatki i to
powinno wystarczyć
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,51,1907471,1907471,EKSMITOWAC_CZY_NIE_.html


Temat: stoodia...

Użytkownik BartOwl <bart@kki.net.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:slrn8ggmio.p3b.bart@bartek.dom.pl...

ja nie kieruje sie glownie placa w zawodzie po studiach (aczkolwiek to


mily
[...]


najchetniej zeby byla ona jeszcze zwiazana z sieciami, i-netem, moze tez
byc
cos z automatyka...
podzumowujac: zeby dostac prace cos w te klimaty, jaki wydzial wybrac?
(no i zeby jeszcze sie na nim utrzymac...)


 To powiem tak. Wypłata absolutnie nie ma związku  z wykształceniem
(szczególnie zaś dla wymienianych przez ciebie przypadków)

Studia... wszystkie są łatwe... albo trudne... Aby porównywać musiałbyś się
2 razy urodzić. Czym to chcesz mierzyć??? Iloscią kończących??
Jak ja zaczynałem to bylo nas na roku 150 osób. W terminie skończyło 6 osób
(ja też). Kilkunastu wyleciało definitywnie i nie skończyło żadnych studiów.
Reszta w dłuższym czasie skończyła...
Jakie to były studia? Trudne czy łatwe??
Zarobki... Dziś w porównaniu z Tobą jestem starcem (mam 40 lat). Przez 10
lat zarabiałem połowę średniej krajowej. Obecnie mam własny biznes i
zarabiam więcej. Nie pracuję w wyuczonym zawodzie...na dobrą sprawę nigdy
nie pracowałem.
Znani mi spece od komputerów zarabiają poniżej 2 tys zł na rękę
Za 10, 20 lat komputeryzacja nie będzie podobna do obecnej
Jak ja kończyłem szkołę średnią to szczytem komputeryzacji był kalkulator
programowalny i ogromne maszyny w potężnych klimatyzowanych halach
obsługiwane przez super fachowców (dziś już zbędnych) umiejące mniej od
mojego aktualnego PC-ta, Nikt się nie spodziewał, że pójdzie to w takim
kierunku...
Wybierz to co Cię bardziej interesuje... Potem się zdziwisz....
Tadek


Źródło: topranking.pl/1565/stoodia.php


Temat: MLM sztuka cierpliwosci, nowe wyzwania
To dlaczego zajmujesz sie sprzedaza bezposrednia, a nie otworzysz sklepu internetowego?
Rynek jest stabilny, ale mysle ,ze handel internetowy jest tylko jedna z przyczyn. Istnieje w biznesie pojecie falowosci, sa lata gdy wydawaloby sie, ze wszystko stoi w miejscu lub nawet spada, a potem okazuje sie ze nastepne lata maja ogromny wzrost. I dotyczy to kazdej branzy.
Czy handel internetowy jest tak grozny dla firm mlm?
Mity o tym ze pieniadze beda wypadaly przez monitor komputerowy juz przeminely.
Obroty na suprmarketach tez juz nie sa rewelacja. Rynek ustabilizowal sie
i wygrywa ten ktory ma lepsza oferte dla klienta.
Rynek trzeba znac i wiedziec jak sprzedac produkt. Sa grupy ludzi ktorzy lubia pewne formy zakupow,jedni supermakety inni male sklepy, ale nie bede przeciez tlumaczyl tak oczywistych rzeczy.
Co do zakresu produktow oczywiscie tylko kosnetyki i to przygotowane przez
najlepsza firme. A zastanowiles sie jakie mozliwosci ma ten ktory dysponuje
produktami kilku czy nawet kilkunastu branz? Uzytek wlasny plus kilku dobrych stalych klientow to obroty ok. 2-3 tys. zl miesiecznie. To nie ciagla bieganina za 20 czy 30 klientami i nie wiem czy jest mozliwe uzyskanie takiego obrotu indywidualnie przez wiekszosc ludzi w grupie.
Nalezy zdac sobie jeszcze sprawe z elementu zaufania do sprzedawcy co w internecie jest bardzo trudne. I jeszcze jedna bardzo wazna rzecz, wiekszosc ludzi kupuje w pewnych miejscach nie ze wzgledu na cene czy latwosc dostepu, ale dlatego ze lubi tam kupowac. A gdzie jak nie w SB mozna najlatwiej zdobyc klienta. Znasz przeciez ksiazki Franka Betgera, zasady ktore on tam opisuje sa ponadczasowe i nawet internet ich nie zmieni.
Sa firmy mlm ktore umialy sie znalesc w czasach esprzedazy jak to okreslasz i daja sobie dobrze rade.
W Amwayu zmienia sie moze struktura sprzedazy, ale nie dlatego ze sprzedaz chemii spada, ale ze wzgledu na bezkonkurencyjnosc kosmetykow ich wartosc sprzedazy rosnie. To jest wzrost sprzedazy.
Dlaczego wszystko co wykracza poza ramy firmy z ktora pracujesz jest zle?
Czyzbys byl tym "najlepszym konultantem wyjatkowej firmy"?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16274,45777463,45777463,MLM_sztuka_cierpliwosci_nowe_wyzwania.html


Temat: Czy wyemigrowalbys jeszcze raz ?
Mam kilku znajomych, ktorzy wrocili do Polski po ilus tam latach na emigracji (jedni po 10, inni chyba
nawet po dluzszym pobycie poza Polska).
Te powroty byly najczesciej zwiazane z jakas mniej lub bardziej skomplikowana sytuacja rodzinna,
ewentualnie biznesem do odziedziczenia. Nie znam nikogo, kto by wrocil i zaczal swoj biznes od zera po
tylu latach na emigracji ale to sa wylacznie moi znajomi, o ktorych tu pisze - na pewno jest cala masa
innych ludzi z innymi doswiadczeniami.
Jak sie teraz maja? Najczesciej calkiem OK choc w kilku przypadkach ich dorastajace dzieci albo bardzo
tesknia za krajami, w ktorych sie wychowaly, albo wrecz wrocily do nich by kontynuowac nauke.
Jesli Twoje pytanie dotyczy warunkow ekonomicznych, to przyznac musze, ze wielu ludzi w Polsce jest
w stanie ulozyc sobie calkiem wygodne zycie. Problemem jest jednak zawsze przystosowanie sie do
calej masy drobnych wygod, ktore my mamy zyjac, gdzie zyjemy a ktore w Polsce wciaz sa trudne do
zapewnienia calemu spoleczenstwu (przykladem niech beda chocby tanie telefony).
Gdybysmy jednak nie wyjechali, nie zaznalibysmy tych wygod i nie tesknilibysmy za nimi! Perspektywa
bylaby zupelnie inna.
Ja zawsze powtarzam, ze wyjezdza ze swojego kraju (nie tylko przeciez z Polski) bardzo okreslona
grupa ludzi, ktorych "cos" gna w swiat wielokrotnie niezaleznie od warunkow ekonomicznych jakie
maja w swoich ojczyznach. Bo nie jest latwo budowac od zera w kompletnie nowym miejscu - na to
trzeba miec bardzo specyficzny charakter. Mysle wiec, ze niezaleznie od sukcesow (czy ich braku) w
polskiej gospodarce, zawsze bedzie czesc Polakow chetnych do wyjazdu, bo bedzie im sie wydawalo (jak
nam tutaj zgromadzonym), ze w Polsce sie nie da zyc.
I jeszcze dwa slowa do MalMal - gdy pisalem swoje nie mialem pojecia, ze Ty piszesz to samo - jak widac
"great minds think alike". Cheers

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,44,793155,793155,Czy_wyemigrowalbys_jeszcze_raz_.html


Temat: do tych, co wyjechali z Polski
Gość portalu: kan napisał(a):

Jesli ktos jest dobry w Polsce to bedzie jeszcze lepszy za
> granica, wierze w to bardzo mocno i zycze powodzenia wszystkim ktorzy marza
by osiagnac cos wiecej

Wiesz, to nie w kazdym przypadku się sprawdza, a przynajmniej nie w każdej
branży. Pamiętaj, że przez wiele lat w Polsce były znacznie lepsze warunki dla
tych zdolnych do tego, żeby się szybko wybić, czy dorobić. Mam kilku znajomych
którzy w Polsce osiągnęli znacznie więcej "na swoim" niż byliby w stanie
zarobić za granicą. Łatwo zainwestować pieniądze jeśli się je ma, trudniej na
obcym rynku coś z nich uzyskać. Część osób na początku lat 90-tych startowała w
Polsce bardziej z kapitałem intelektualnym niż finansowym. A trudno przenieść
tzw. znajomość rynku na inny grunt.

Dlatego też mój kumpel strasznie się obśmiał, kiedy podczas wakacji w Stanach
napatoczył się na takiego dumnego z siebie Polonusa. Konfrontacja wyglądała
tak, że ten dumny ze swoich osiągnięć emigrant przechwalał się domem szeregowym
(ciągle spłaca kredyt), biznesem, 2 samochodami itd. Kumpel nie mówił nic o
sobie, bo trochę mu było gościa żal. Bo on, biedny Polaczek też ma dom
(wolnostojący), olbrzymią działkę (i to nie na kredyt), 2 samochody, a jego
firma zatrudnia ponad 100 osób (ten z Ameryki ma 5 pracowników). Żona Polaka
nie pracuje, bo nie musi, żona Amerykanina nadal sprząta po cudzych domach. A
co najśmieszniejsze, panowie spotkali się na wywczasach, tyle, że ten biedula z
Polski na wakacje zagraniczne jeździ sobie z rodziną 3-4 razy do roku, a dla
tego bogatego z Ameryki były to pierwsze wakacje od 15 lat!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29,6123768,6123768,do_tych_co_wyjechali_z_Polski.html


Temat: zalozenie wlasnej firmy
deba napisała:

>
> moja psychike, anexxa, wlasnie najbardziej zus zzera,
> smutna swiadomosc wyrzucania do czarnej dziury
> 600 stow miesiecznie ze 100% gwarancja, ze
> nigdy tych pieniedzy nie zobacze.

moja tak samo. przeto place sobie trzeci filar, firmy nie
zalozylam bo mi sie nie chcialo latac po urzedach -
zamiast tego robie za pracownika w firmie padre mojego.
na pol etatu, fiskus sie nie przezre moimi pieniedzmi, a
mnie i tak wszystko jedo, jaka mi wylicze emeryturzyne:>

> gdyby nie pewnosc, ze biznes jaki krece nie zapewni
> mi godnego zycia za pare lat i po prostu 'srania'
> na panstwowa emeryture (przy panujacym
> burdelu nie licze nawet na zlotowke)
> chyba obralabym kierunek 'ciepla posadka'.

boszsz. ja bym jednak juz nie mogla - ba, nie moglabym
wrocic nawet do roli mlodej wilczycy w koncernie
paroswym, bo to wymagalo min. 8 godzin dziennie przy
firmowym kompie. a tak, siedze 12 godzin dziennie przy
prywatnym, ale w godzinach, ktore sobie sama ustalam (o
wlasnie, na przyklad teraz mi sie fajnie pracuje).


> mimo trudnosci jakie napotkasz nie odradze Ci zalozenia
> wlasnego biznesiku. zawsze bede popierac kobiety
> przedsiebiorcze ;-)))

dzieki za dobre slowo. pisze w chwili obecnej do dwoch
pism, do trzeciego chyba wlasnie zaczelam, w czwartym
robie korekto-redakcje i czasem cos skrobne, a w piatym
wyladowalam na posadzie rednacza. zaden koncern prasowy -
prywatne wydawnictwo najwiekszego specjalisty w branzy.
nie jest latwo, a kasa nie leci z nieba. ale dorabiam
sobie handlem na allegro (ktory planuje przeksztalcic w
przyzwoity e-shop), planuje tez cos, co pozwoli mi robic
wszystko to, co wymienilam powyzej, tylko dla
przyjemnosci, bo kasa bedzie skadinad.

jeszcze niech no tylko psiapsiolka tez pojdzie precz z
firmy, to bedziemy sobie siedziec po domach, kazda w
maseczce na obliczu i w szlafroku, ale za to przed kompem;)))

jednak zycie jest piekne.

xx. optymistycznie patrzaca w przyszlosc


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,511,2761077,2761077,zalozenie_wlasnej_firmy.html