Start JUTROBiznes plan plan produkcji biznesplan przykłady gospodarstwa agroturystycznego biznes plan gospodarstwo rolne biznes plan sklepu przykład Biznes plan podmiotu turystycznego biznes plan zakład fryzjerski biznes PRZYCZEPA gastronomiczna kurczak Biznes plan agencji pracy biznes plan sklepy spożywczego biznes plan przykłady Drukarnia 22samochód jest wyrejestrowany
step up napisypl
regulator pcp at44
lilium lancifolium cena
2222symbol kraju2222
 

JUTRO

Temat: propaganda
Leo, no cóż, masz rację.
Ja myślę, że minie jeszcze wiele lat kiedy Żniniacy nauczą się demokracji i umiejętności korzystania z niej, mądrej i przemyślanej.
Tymczasem, popatrz co się w Polsce dzieje?
Jeden wielki "splin", dezintegracja miejscowych społeczności itd.
...i jedno wielkie marzenie- wyjechać.
Pisać posty na forum? po co?- kolejka żnińska- afera, czy pani księgowa zwróciła już zagarnięte pieniądze?, urzędy- tajna sekta "braminów", prywatyzacja szpitala- lepiej nie mówić kto ten kawałek tortu dostanie, cukrownia- temat chyba już podzielony, i tak dalej.
Kilkoro zapaleńców próbuje walczyć robiąc Radio Żnin ale pewnie niedługo zetkną się z twardą ekonomiczną rzeczywistością. Samson zrobił fajną stronkę o Pałukach lecz jest na tyle pochłonięty, że zapomina o ciągłej jej aktualizacji.
Jest w atmosferze tego miasta coś niebezpiecznego! "wzruszanie ramionami", mówienie "to nie mój problem". No i strach- że nadepnę na odcisk "cioci męża szwagra syna" a u niego np. pracuje "stryja żony brata córka". Do tego dochodzi bezpardonowa walka o miejscowe "koryto".
Ale dziwię się bardzo nauczycielom bo to oni powinni jako "wychowawcy" wpływać na rzeczywistość i na przyszłość, działaczom PTTK, miejscowej inteligencji, ludziom kreatywnym. Chyba , że wszystkich przytłoczył "jeden wielki moherowy beret" a ludzi młodych ogłupiło dyskotekowe hip-hopowe dudnienie ( i dragi). Dziwię się także miescowym biznesmenom- nie chcą pokazać za darmo swojego biznesu na tym forum?, jest taka okazja. Wierz mi, Żninianin z Nowego Targu nie wie do jakiej knajpy warto iść?, jaka plaża jest dostępna i miła?, gdzie zatrzymać się na nocleg? i td.
Przykre to ale znam kilkoro Pałuczan którzy poprzez małżeństwa, pracę wyjechali w inne regiony- i z niechęcią poruszają tematy związane z tą swoją "małą ojczyzną". Z nostalgią wracają jedynie do "gwary", potraw miejscowych, miejsc które pamiętają z młodości. O ludziach, sąsiadach, klimacie miasta, szkole, domach, ulicach, firmach- NIC. Dlaczego???


Źródło: znin.fora.pl/a/a,12.html



Temat: Bojkot Kompanii Piwowarskiej
Szanowny Panie Prezesie !
W jednym z wywiadów, którego udzielił Pan w związku z akcją bojkotu przez kibiców Lecha Poznań produktów kierowanej przez Pana firmy, powiedział Pan, że za dużo w niej emocji.
Widzi Pan, związek każdego kibica ze swoim ukochanym klubem zasadza się wyłącznie na emocjach. Bez nich kibicowanie byłoby jedynie chodzeniem na mecze. A my nie chodzimy na mecze, tylko jesteśmy z naszą drużyną "na dobre i na złe". W tym zapewne różnimy się, i to bardzo.
Jest Pan biznesmenem, kieruje Pan firmą, z której jako Poznaniacy zawsze mogliśmy być dumni. Zapewne Pan tego nie wie, bo nie może wiedzieć, jeśli piłem piwo, zawsze były to produkty Pańskiej firmy. Robiłem to z nieskrywaną satysfakcją, proszę mi wierzyć. Jako rodowity Poznaniak, sentymentalny i pełen lokalnego patriotyzmu, będąc poza Poznaniem, zawsze piłem piwo marki "Lech". To była taka moja mała demonstracja przywiązania do mojego Miasta. Tak właśnie, moje Miasto utożsamiałem właśnie z tym produktem !
Na chwilę pominę wątek prowadzonej przez Pańską firmę strategii marketingowej i spróbuję przedstawić Pański tok rozumowania, tak ja sam go rozumiem.
W interesach wymaga się chłodnej kalkulacji obliczonej na osiągnięcie zamierzonych w przyjętej strategii celów. W tych kategoriach odbieram Paską wypowiedź. Ale skoro tak jest, to tutaj widać jak bardzo różnimy się w podejściu do sportu. Mówi Pan, że za dużo w nas emocji. Powiem Panu więcej, w naszym, kibicowskim podejściu do Lecha, nie ma nic poza emocjami. Bo czymże są: wiara, nadzieja, czasami zupełnie nawina. Lech od wielu lat nie rozpieszcza swoich kibiców wynikami sportowymi, poza jednym wyjątkiem - zdobyciem Pucharu Polski w 2004 r. Pamięta Pan to jeszcze ? Pamięta Pan, co zrobili kibice, kiedy wydano zakaz wstępu dla kibiców Legii Warszawa ? Otóż przyjęliśmy ich, naszych odwiecznych rywali, na naszym stadionie, zadbaliśmy o to, żeby nikomu włos z głowy nie spadł, kibice zadbali, aby samochody, którymi przyjechali kibice Legii były bezpieczne. To wszystko zrobiliśmy nie dlatego, że lubimy Legię. To zapewne Pan wie. Zrobiliśmy to (może przesadzam, bo nie brałem w tym udziału, ale byłem dumny, że moich kolegów stać było na to), choć nikt nie wierzył, że się uda. A jednak, zadziwiliśmy całą sportową Polskę !
W nas nie ma chłodnej kalkulacji, bo, jak można przeczytać na jednej z flag na stadionie "Miłości do Lecha nie mierzymy w kilometrach". Nie mierzymy jej też w ilości zdobytych bramek, miejsca w tabeli, sukcesach. Mierzymy ją wielkością naszej wiary, naszej miłości do klubu !! To właśnie są emocje, których Pan chyba nie rozumie. Proszę nie oczekiwać od nas chłodnej kalkulacji, bo tego nie jesteśmy w stanie zrobić !!!
Pan kalkuluje na chłodno, posunął się Pan tak daleko, że poczuliśmy się oszukani. Wie Pan dlaczego, dlatego nie będę się nad tym rozwodził. Jedyne czego oczekujemy, to traktowanie nas w sposób poważny !!
Niniejsza dyskusja, jak i cała akcja budzi mój podziw i uznanie. Jak już wielu moich poprzedników na tym forum pisało, zdajemy sobie sprawę z tego, że pracownicy Pańskiej firmy, śledzą naszą dyskusję. Licząc na to, nie będę się ukrywał za pseudonimem. Podaję moje imię i nazwisko, adres e-mail, bynajmniej nie licząc na odpowiedź. Podaję je dlatego, że widzę i doceniam zaangażowanie osób koordynujących akcję naszego sprzeciwu. Musi Pan docenić to, że prowadzona jest w sposób niezwykle kulturalny i odpowiedzialny. Coś mi mówi, że tego się Pan akurat nie spodziewał.

Pozdrawiam Pana i życzę tylko dobrych decyzji, dobrych oczywiście dla nas wszystkich.

W GÓRĘ SERCA NIECH ZWYCIĘŻA LECH !!!!!!!

Jarosław Pucek

PS. Mieszkam niedaleko browaru przy ul. Szwajcarskiej. Jeśli zobaczy Pan szarego Fiata Punto z mini koszullką Lecha na tylnej szybie i plakatem niniejszej akcji, proszę mi pokiwać, bo to będę właśnie ja :-).
Źródło: forum.wiaralecha.pl/index.php?showtopic=1511