Start JUTROBiznes plan plan produkcji biznesplan przykłady gospodarstwa agroturystycznego biznes plan gospodarstwo rolne biznes plan sklepu przykład Biznes plan podmiotu turystycznego biznes plan zakład fryzjerski biznes PRZYCZEPA gastronomiczna kurczak Biznes plan agencji pracy biznes plan sklepy spożywczego biznes plan przykłady Drukarnia cleoni kinkiet caspe 40 pelny
lahka muza
toshara 1 7 czy 1 8
levar burton
webpralki przemyslowe poznan
 

JUTRO

Temat: Projekty rozwojowe Chorzowa - Likwidacja Estakady
A taki ze temat brzmi "Co po estakadzie". Wspominałem juz, ze miasto potrzebuje jakiejs wizji dla całego tego obszaru a nie tylko dla terenu, ktory sie znajduje scisle pod estakada. Artykul dowodzi, ze jest zapotrzebowanie na powierzchnie biurowa, wiec dlaczego nie wykorzystac doskonalego skomunikowania centrum Chorzowa wzgledem calej aglomeracji, i przeznaczyc te tereny pod zabudowe biurowa? I nie jest to nic nie mozliwego - po raz kolejny posluze sie przykladem gminy (!!) Zabierzow, gdzie wybudowano wciaz rozrastajacy sie Krakow Biznes Park, Gdyby u nas byla powierzchnia biurowa klasy A i A+, to pewnie czesc z korporacji, ktore ulokowaly tam swoje siedziby dzialalo by u nas. Zdziwilibyscie sie ile ludzi pochodzacych ze Slaska tam pracuje.
Obiecuje, ze nastepnym razem bede wyjasniac wszystko lopatologicznie
Źródło: forum.chorzow.slask.pl/viewtopic.php?t=392



Temat: Chorzów kusi inwestorów swoim potencjałem
To ja powiem tak.
Przekladajac nasze polozenie w aglomeracji na przyklad Warszawy;) to o ile Katowice to Srodmiescie, my powinnismy pelnic taka role Mokotowa;)
Inny przyklad, w Zabierzowie pod Krakowem stoi biznes park z biurami oferujacymi powierzchnie typu open-space, rownie dobrze mozna go bylo postawic w granicach adm. Krakowa, ale wykorzystano fakt, iz dzieki linii kolejowej mozna tam szybko dotrzec z centrum kr.
Wszystko zalezy od kreatywnosci i energii wladz!
Skoro KSSE chce terenow po MTK na park biurowy, to dlaczego nie zaproponowac im takze tej dzialki - zdecydowanie lepiej skomunikowanej z cala aglomeracja. Przy okazji zyskalyby na wartosci dzialki i nieruchomosci polozone w Chorzowie II co mogloby sprzyjac rewitalizacji tej czesci Chorzowa.
Ile mozna jechac ciagle na tych samych oklepanych haslach: park (ktory jest wojewodzki), ul. Wolnosci (martwa po godz 18), stadion (ktory tylko stoi w naszych granicach administracyjnych, w dodatku dzieje sie tam cokolwiek tylko kilka razy w roku)?
Źródło: forum.chorzow.slask.pl/viewtopic.php?t=3071


Temat: Herbaciarnia
A ja slyszalem plotke, ze maja tam stawiac jakies biura, co gdyby okazalo sie prawda totalnie by mnie zaskoczylo. In plus.
Natomiast argumenty , ze przydalaby sie tam kolejna tanksztela skomentuje w ten sposob:
Ile ich jest w promieniu 5 minut jazdy samochodem od stadionu Ruchu? Od cholery ze sie tak wyraze.
Ta trojkatna dzialka to idealne miejsce na jakis biurowiec, zreszta po drugiej strona alei tez jest swietne miejsce na jakis biznes park, taki jak np. w podkrakowskim Zabierzowie, w kazdym razie na cokolwiek "miastotworczego" czym na pewno nie sa stacje benzynowe.
Naprawde szkoda marnowac tak swietnie skomunikowanego miejsca (PKP, tramwaje, autobusy, DTS, chyba tylko metra brakuje;) ).
Źródło: forum.chorzow.slask.pl/viewtopic.php?t=1872


Temat: Polska, mieszkam w Polsce...

Tutaj też jest od zarąbania wielkich korporacji, dużych firm, biur etc. gdzie zapierdala się od rana do nocy i tylko czeka na potknięcie 'kolegi' z pracy by móc awansować wyżej w hierarchii.

no mnie się wydaje że jest to trochę twierdzenie na wyrost - owszem jest sporo firm, które przeniosły się ze stolicy do nas ze względu na tańszą siłę roboczą ale bez przesady biznes park w zabierzowie ok ale to też nie jest jakaś wielka liczba firm - w wawie ludzie żyją i pracują szybciej i intensywniej niż w kraku (imho)
Źródło: 4forum.piox.pl/viewtopic.php?t=864


Temat: : Pociągi kursują na Kraków Business Park
Kraków Biznes Park walczy o pociągi

Do pracy w zabierzowskim biznes parku, gdzie mieści się wiele różnych firm, codziennie pociągiem dojeżdża kilka tysięcy ludzi. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, już niedługo może być ich jeszcze więcej, ze względu na zamknięcie ronda pod Makro.

W tej chwili pasażerowie z wielkim trudem mieszczą się w pociągach dojeżdżających do przystanku Kraków Biznes Park. Nie wiadomo co będzie, kiedy ich koledzy na czas remontu ronda, zdecydują się także korzystać z dobrodziejstw kolei. Firmy mieszczące się w biznes parku, już od jakiegoś czasu starają się o zwiększenie liczby połączeń rano i po południu, jednak jak do tej pory bezskutecznie.

Odpowiedzialny za przewozy w regionie urząd marszałkowski twierdził, że ma na głowie inne rzeczy, a poprawę sytuacji na trasie do Zabierzowa przewidywał dopiero od nowego rozkładu, który wejdzie w życie w grudniu. Jako usprawiedliwienie władze samorządowe podają dane statystyczne, które pokazują, że o ile do i z Zabierzowa w pociągach jest tłok, o tyle Krzeszowice, gdzie pociągi zawracają, generują znikomą frekwencję. Na szczęście jednak, urzędnicy zreflektowali się i zlecili spółce Przewozy Regionalne, sprawdzenie w jaki sposób można poprawić sytuację na okres przebudowy ronda.

- Trzeba będzie to zrobić koniecznie. Jeśli ludzie chcą się przesiadać na pociąg to musimy im wyjść naprzeciw, bo później już nigdy o tym nie pomyślą – zapewniła „Gazetę Wyborczą” Irena Cebula, odpowiedzialna w urzędzie marszałkowskim za zarządzanie kolejami.

źródło: Rynek Kolejowy
Źródło: infokolej.pl/viewtopic.php?t=2070


Temat: V liga i nie tylko.
Główny sponsor wycofuje się z Kmity, bo gmina nie zamierza pomagać w finansowaniu klubu. Najprawdopodobniej oznacza to koniec pierwszej ligi w niespełna pięciotysięcznym Zabierzowie.

Wszystko wskazuje na to, że Kmita podzieli losy Heko Czermno (kiedyś występowało w drugiej lidze, ale sponsor postanowił po spadku przenieść klub do klasy A) lub Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski (drużynę kupiła Polonia Warszawa). - Jeżeli znajdą się kontrahenci, to jesteśmy gotowi sprzedać Kmitę - nie kryje Tomasz Janik, prezes klubu z Zabierzowa oraz prawa ręka Kazimierza Dudy, głównego sponsora.

Jeszcze pięć lat temu drużyna grała w klasie okręgowej. W 2006 r. awansowała do II ligi. Na zapleczu ekstraklasy występuje trzeci rok. Już wtedy głównym sponsorem klubu był Duda (zajmuje się sprzedażą szyb samochodowych oraz prowadzi firmę ogrodniczą). - Gdyby nie Kmita, nikt by nie wiedział, gdzie jest Zabierzów. W zamian nie usłyszeliśmy nawet słowa "dziękuję" - podkreśla poirytowany Janik.

Budżet klubu wynosi 1,3 mln zł. Duda co roku zapewnia co najmniej 75 proc. tej kwoty. Resztę pokrywają mniejsi sponsorzy oraz Urząd Gminy w Zabierzowie. I właśnie małe zaangażowanie władz jest jednym z argumentów Dudy za opuszczeniem klubu.

Kmita starał się o dotację w wysokości 100 tys. zł rocznie, a pieniądze działacze zamierzali przeznaczyć na utrzymanie boiska. Do kasy wpłynęło jednak tylko 40 tys. Wojciech Burmistrz, zastępca wójta Zabierzowa: - Nie możemy więcej dokładać, bo i tak klub za darmo korzysta z gminnych obiektów. Zresztą władzom Kmity jest łatwiej wydawać pieniądze, bo dysponują prywatnymi środkami.

Za 120 tys. gmina Zabierzów promowała się na strojach oraz reklamach stadionowych. Na klubowe konto wpłynęła jednak kwota o 50 tys. zł niższa. - Klub korzystał z hali sportowej i basenu w szkole, który należał do gminy. Powstały duże zaległości i każda kontrola wykazałaby naszą niegospodarność - uzasadnia zmniejszenie dotacji Burmistrz. - Kmita jest jedynym wiejskim klubem w I lidze, i to jest problem. Obok pana Dudy brakuje nam takich partnerów, jakim niegdyś było Gellwe.

W latach 2006-07 w Zabierzowie wydano 2,4 mln zł na dostosowanie obiektów do wymogów licencyjnych. Przez długi czas piłkarze musieli grać na boisku Wawelu Kraków. - Słyszałem głosy radnych, że mamy niezły interes w Kmicie. Proszę pokazać mi osobę, która zarobiła na inwestowaniu w piłkę nożną - denerwuje się Janik. Co prawda jeden z radnych zaproponował utworzenie spółki z miastem, ale za deklaracją nie poszły konkrety.

Burmistrz podkreśla, że profesjonalny sport to niejedyne zadanie dla urzędników. - Gmina potrzebuje pieniędzy na ulepszenie kanalizacji oraz infrastrukturę drogową i oświatową. Dzięki klubowi jest o nas trochę głośniej, ale piłkarze to nie wszystko. W gminie leży lotnisko w Balicach i biznespark - zaznacza zastępca wójta.

Argumentem za pozostaniem sponsora w Zabierzowie na pewno nie jest frekwencja. Na ostatnim meczu ligowym z Koroną Kielce na trybunach zasiadło nie więcej niż sto osób (we wsi mieszka 4,6 tys. ludzi, a w gminie jest ok. 20 tys. mieszkańców). W poprzedniej rundzie nie było lepiej, bo na trybunach zjawiało się góra 400 osób.

Dariusz Wójtowicz, ówczesny dyrektor Kmity, nie mógł tego zrozumieć. - To wielka zagadka, na którą nie potrafię odpowiedzieć. Zastanawialiśmy się nad darmową pulą biletów dla zakładów pracy w Zabierzowie, ale czy by pomogło?

Problem frekwencji widzą też piłkarze. - Czasami więcej było kibiców gości niż naszych. Nawet jak pauzowały Cracovia i Wisła, na naszych spotkaniach nie zjawiało się więcej osób - przyznaje Dariusz Romuzga, kapitan Kmity. - Ale temat przeniesienia drużyny do innego miasta wraca jak bumerang. Prezes Duda wspominał o tym już rok temu.

Przed sezonem główny sponsor klubu rozważał fuzję z Fablokiem Chrzanów, a Janik potwierdza zainteresowanie przejęciem zespołu przez Jaworzno.

źródło: Gazeta.pl[/u
Źródło: cksczeladz.fora.pl/a/a,513.html


Temat: : Pociągi kursują na Kraków Business Park
No chyba, że tak w każdym arzie frekwencja jest słaba. A ciekawi mnie jaka frekwa jest na przystanku Włoszczowa Płn.

[ Dodano: 20-08-2009, 15:19 ]
Kraków Biznes Park od kilkunastu miesięcy walczy o zwiększenie liczby pociągów, którymi chce dojeżdżać do pracy kilka tysięcy ludzi. Sprawa staje się paląca, bo za chwilę zamknięte będzie rondo pod Makro.

Miny pracowników Kraków Biznes Parku w Zabierzowie zrzedły na wieść o planowanym zamknięciu ronda pod Makro na czas jego przebudowy. Już teraz ledwo mieszczą się oni w pociągu z Krakowa do Zabierzowa, dojeżdżając rano do pracy i wracając do domu. Nie wyobrażają sobie co będzie, kiedy ich koledzy dojeżdżający na razie samochodami, będą chcieli przesiąść się na kolej ze względu na przebudowę ronda.

W firmach mających swoje siedziby w KBP pracuje teraz ponad 4 tys. osób. Ponad połowa do pracy dojeżdża pociągiem. I już teraz w wagonach są tłoki. Dlatego strach przed pogorszeniem się sytuacji jest uzasadniony, bo na parkingu pracowniczym codziennie staje ok. 1500 samochodów. Znaczna część ich kierowców już teraz deklaruje, że na czas remontu ronda chciałaby skorzystać z kolejowego przystanku. - Kilka razy zdarzyło mi się nie zmieścić do szynobusu, kiedy jechałem rano do pracy. Musiałem potem czekać prawie trzy kwadranse na następne połączenie. Tłok jest codziennie. Już zrezygnowałem z szukania miejsca siedzącego, zawsze stoję - narzeka pan Piotr pracujący w jednym z biur w KBP. - Z tego, co wiem, szefowie KBP od dłuższego czasu starają się o zwiększenie częstotliwości odjazdów. Na razie nic się nie zmieniło. Mam wrażenie, że dla PKP cudem było w ogóle uruchomienie przystanku przy naszych biurowcach - dodaje.

Pracujący dla Shella w Zabierzowie pan Szymon również narzeka na kolejowe połączenie. Po zeszłorocznych wakacjach zrezygnował z pociągu i jeździ samochodem; miał dość ścisku. - Teraz, kiedy zamkną rondo koło Ikei, pewnie będę musiał się przeprosić z koleją. Od kolegów słyszę jednak, że będzie mnie to kosztowało wiele cierpliwości.

Dyrektor generalny Shella Patryk Dembowski potwierdza, że starania o poprawę jakości połączenia z centrum Krakowa na razie skończyły się na niczym. - Trwa to już chyba półtora roku jak staramy się o większą częstotliwość pociągów rano i po południu. Słyszymy, że nie da się tego zrobić, bo PKP miałoby problem z dostosowaniem rozkładów jazdy do innych pociągów - mówi Dembowski. - Bez odzewu pozostają jednak również nasze prośby o podstawianie w tych godzinach większych wagonów. Skoro nie da się częściej, to chcielibyśmy chociaż, by więcej ludzi mieściło się w tych pociągach, które jeżdżą - żali się.

Urząd marszałkowski, który od stycznia tego roku jest właścicielem PKP Przewozy Regionalne (to ich pociągami jeżdżą pracownicy), zapewnia, że nie ignoruje wniosków z KBP. - Tyle że na razie mieliśmy na głowie inne rzeczy. Polepszenie sytuacji na trasie prowadzącej przez Zabierzów przewidywaliśmy najwcześniej w połowie grudnia tego roku. Wtedy wchodzi nowy rozkład jazdy - wyjaśnia Irena Cebula, odpowiedzialna w urzędzie marszałkowskim za zarządzanie kolejami. Przed zmianami województwo będzie mieć wyniki przetargów na obsługę połączeń kolejowych w Małopolsce. - Dowiemy się wtedy, na co nas stać. Niestety zakładam, że nie na wiele - nie kryje dyrektor Cebula. Na wieść o planach zamknięcia ronda Ofiar Katynia urząd marszałkowski zareagował jednak błyskawicznie. Urzędnicy zlecili już Przewozom Regionalnym szybkie przeliczenie, jak zorganizować kursy wagonów, by na okres przebudowy do Zabierzowa jeździły większe pociągi. - Trzeba będzie to zrobić koniecznie. Jeśli ludzie chcą się przesiadać na pociąg to musimy im wyjść naprzeciw, bo później już nigdy o tym nie pomyślą - zapewnia Cebula i dodaje: - Cały problem z tym połączeniem polega na tym, że o ile do przystanku w Zabierzowie w pociągu jest tłok i mamy z tego pieniądze, to dalej wagony są już puste. A muszą jechać aż do Krzeszowic. Dopiero tam da się je zawrócić.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Źródło: infokolej.pl/viewtopic.php?t=2070